Noom...Najpier to do ZT a potem Do GM.?
Hehe..x^^ Dzisiejszy dzien zapowiadal sie fajoowo, mialam zostac w domu...spac do puzna, i nagle ok. godziny 12:34 zadzwonila moja przyjaciolka z kolezanka na domofon..A Ja wiecie taka niewyspana w pizamie biegne do domofonu..i tak bylam zmeczona ze myslalam ze dzisiaj jest szkola.. :] Ale obciach..xD No isie okazalo ze kolezanka przyszla pomnie zeby mnie zabrac z domu do kina do ZT (zlotych tarasow), zadzwonilam do mamy, wzielam kase i wszystko gra..xD i pojechalismy a jak juz dojechalismy to stwierdzilismy ze nie bedziemy chodzic do sklepow zadnych tylko odrazu zarezerwujemy bilety..xD A tutaj sie okazalo ze wszystkie seanse sa tak pozno, no to my takie wkurzone musielismy wracac sie metrem 4 stacje, a potem 2 autobusami..xD i dojechalismy do GM ( galerii mokotow) i zobaczylismy z kolezankami ze najwczesniej jest Juno o godzinie 18..a dotarlismy tam o 16:32. No to poszlam z Ania na gry zeby niemarnowac czasu, A Ewta i Gosia poszly po sklepach polazić, no i jak juz poszlam z ta Ania do Gier..to sie z nia zalozylam ze podejde do takiego chlopaka i sobie z nim pogadam..xD no i ja oczywiscie to zrobilam bo za co.? Za poprorn..xD Ona chciala jeszcze sprawdzic czy podejde do kogos innego i proponowala coca-cole..xD No i ja sie oczywiscie zgodizlam..i mialam postawione, juz wszystko i sie ciesze..a przy okazji nowe znajomosci mam..xD


digg it
del.icio.us